Dzień pierwszy

Dzień pierwszy

Pierwszą grupą, która dotarła Strážnic byli Włosi. Mała grupa przyjechał samochodem, pozostali dotarli samolotem. Następni byli Węgrzy i Polacy. Pierwsze znajomości zostały nawiązane podczas kolacji.
O 20.00 Pani „Wicestarostka”, Pan dyrektor szkoły oraz o. Łukasz Karpiński, proboszcz strážnicki i o. Mateusz Pindelski, Asystent o. Generała powitali młodzież na Wakacyjnym Spotkaniu Młodzieży Pijarskiej – PYM2012. Następnie każda z grup zaprezentowała swój kraj, z którego przybyła. Poniżej kilka prezentacji filmowych.

Dzień zakończył się modlitwą w duchu Taize przygotowaną przez Czechów.

Bratysława piękna jest

Bratysława piękna jest

Trzeciego dnia udaliśmy się do Bratysławy, stolicy Słowacji. Zobaczyliśmy miasto i uczestniczyliśmy we Mszy Św., której przewodniczył o. Mateusz.

Pod koniec dnia w ramach „festiwalu multikulturowego” każda z grup przygotowała zabawy. Czesi prawie nas wykończyli zabawami ruchowymi, Polacy zaprezentowali integracyjne zabawy wraz z tradycyjnym tańcem – Polonezem, Węgrzy zatańczyli, a Włosi nauczyli nowej piosenki i tanecznego układu do niej.

W skwarze i upale – w pokutnym zapale

W skwarze i upale – w pokutnym zapale

3 „mocne” wydarzenia wypełniły bardzo upalny piątek. O 9.00 wyruszyliśmy na Drogę Krzyżową, która wiodła na pobliską górę Žerotín. Modlitwie przewodzili Węgrzy. Droga rzeczywiście okazała się krzyżowa, co nie przeszkodziło jednak w minikoncercie zorganizowanym na samej górze.

Po południu mieliśmy okazję zapoznać się z kulturą Moraw, zwiedzając m.in. muzeum miejskie, zamek oraz poznając ornamenty strażnickie.
Dzień zakończyliśmy nabożeństwem pokutnym, podczas którego młodzież mogła przystąpić do spowiedzi oraz Mszą św., której przewodniczył o. Gábor Németh. Kazanie zrozumieliśmy. 🙂
Wiedeń potrafi zmęczyć

Wiedeń potrafi zmęczyć

W sobotę udaliśmy się do kolejnej stolicy europejskiej, która leży blisko Strážnic (ponad 100 km). Program wiedeński rozpoczęliśmy od wizyty u naszych braci Kalasantynów, gdzie zostaliśmy serdecznie przyjęci przez o. Gottfrieda Großsteiner. W kazaniu wyraził radość ze wspólnego spotkania i opowiedział o założycielu bratniego Pijarom zgromadzenia – bł. Antonim Schwartz.

Po Mszy był czas na dosyć szybki spacer po Wiedniu oraz jedzenie, zwiedzanie i…

Do Strážnic wróciliśmy późnym wieczorem, jednak gdy pojawiły się pierwsze dźwięki belgijki nawet najbardziej osłabieni ruszyli w tan. Zabawa trwała do północy. Jak disco, to na całego.
Czasem słońce czasem deszcz

Czasem słońce czasem deszcz

Dzień rozpoczął się pięknym porankiem. Msza św. miała mieć miejsce na straznickim rynku, jednak deszcz pokrzyżował plany. Na szczęście świątynia parafialna pomieściła i mieszkańców i młodzież. Gośćmi spotkania był o. Jan Kovac, słowacki prowincjał pijarów wraz z klerykami Michałem i Matusem. Po Mszy św. o. Arnel i o. Radosław – pijarscy neoprezbiterzy udzielili prymicyjnego błogosławieństwa.

Wieczorem na rynku miał miejsce koncert wdzięczności młodzieży dla miasta. Rozpoczął się występem grupy ewangelizacyjnej Abramo z Włoch, a po nim swoje przysłowiowe 10 min. zaprezentowały grupy z Polski i Węgier.

Po prezentacjach regionalnych na scenę żwawo wkroczył sam Elvis. Do zabawy porwał nawet nietrzeźwych Strazniczan.

Koncert zakończył się wspólną modlitwą za mieszkańców miasta.

Pielgrzymka, rozgrywki i … ostatni wieczór na Morawach

Pielgrzymka, rozgrywki i … ostatni wieczór na Morawach

Przedpołudnie spędziliśmy w sanktuarium Cyryla i Metodego na Welehradzie. O. Łukasz „krótko” przybliżył historię ewangelizatorów Europy i miejsca, w którym zebrała się pijarska młodzież. Mszy św. przewodniczył o. Mateusz Pindelski, Asystent o. Generała a kazanie głosił o. Grzegorz opowiadając min. bajkę o ślepicy, która była orłem.

Po południu rozpoczęły się rozgrywki w siatkówkę i piłkę nożną. Oczywiście grupa z Polski była przekonana o swoim zwycięstwie (wczoraj w Londynie Polacy wygrali z Włochami) w siatkówce. No i sytuacja z EURO-WROCŁAWIA się powtórzyła. Czesi pokazali klasę. Piłka nożna okazała się mocniejszą stroną Polaków. Remis z Włochami został okraszony zwycięstwem w punktacji.

Wieczorem w ramach pożegnania i podsumowania uczestnicy PYM2012 zebrali się przed szkołą i korzystając z umiejętności tanecznych tracili ostatnie siły. Drobne upominki, jakie sobie przekazali, pewnie będą przypominały o chwilach spędzonych w Straznicach.
Ostatnie wieczorne nabożeństwo w kościele wywołało sporo wzruszeń. Atmosfera modlitwy była tak wspaniała, ze niektórzy długo nie mogli zasnąć… Panie z Rzeszowa pewnie długo będą odsypiały tegoroczny PYM.

Czas na powrót…

Czas na powrót…

Ostatni dzień PYM2012 rozpoczął się tradycyjną pobudką. Dzisiaj zaskoczyła nas grupa węgierska i obudziła nas śpiewająco Jó reggelt kívánok!
O 8.00 śniadanie a godzinę później zebraliśmy się w U Panny Marie na Eucharystii. Młodzież wraz z licznie zebranymi parafianami Straznic tym razem modlili się po włosku. O. Alberto wygłosił płomienne kazanie a po Mszy Św. miały miejsce podziękowania.

Pani Starostka miasta Renata Smutna, która wcale nie jest smutna, gorąco podziękowała młodzieży i wyraziła pragnienie, by atmosfera radości i otwartości pozostała w mieście jak najdłużej. O. Tomasz w imieniu organizatorów dziękował władzom miasta i pracownikom szkoły, która nas przyjęła pod swój dach. Szczególne podziękowania zostały skierowane do Współbraci Pijarów i młodzieży ze Straznic.

Po Mszy przed kościołem miało miejsce wspólne zdjęcie i czas na pożegnania.