Dzień szósty: Nitra i wyraźne dziękuję

Dzień szósty: Nitra i wyraźne dziękuję

6:30. Sobota. Słońce leniwie wygląda zza chmur a my entuzjastycznie wydostajemy się ze swych śpiworów, następnie śniadanko i do autokaru, ponieważ czeka nas wycieczka do Nitry. Ale czym byłaby podróż bez efektów specjalnych? Wrażenia estetyczne gwarantuje nam o.Tomasz A. który doskonale odnajduje się w roli DJ-a i zapewnia nam oprawę muzyczną. Radośnie docieramy do celu i ruszamy zwiedzać miasto. Imponujący kościół, zamek i seminarium robią na nas ogromne wrażenie. Oczywiście nie brakuje również mszy świętej. W międzyczasie chwilka wolnego na zakupowe szaleństwo i powrót do goszczącej nas szkoły. Wieczorem udajemy się do Centrum Kultury na koncert i pożegnanie. Niestety nadszedł czas, powiedzieć „do widzenia” ale absolutnie nie można zapomnieć o „dziękuję!”, rozstania zawsze są trudne, szczególnie, gdy spotyka nas tyle dobrego. Nie obeszło się bez łez, tych szczęścia, że mieliśmy okazję poznać tak wspaniałych ludzi i przeżyć aktywnie i radośnie 7 dni. Pojawiły się również łzy smutku, bo wszystko co dobre szybko się kończy, lecz wspomnienia zostaną z nami na zawsze.